Pewniaki na zakładach bukmacherskich – czy warto je obstawiać?

Wygrywając pierwszy swój mecz na faworyta, wcześniej go obstawiając choć wcale nie analizując każdy typer przyzna, że miał wielkie szczęście.

Tak, owszem był to absolutny pewniak meczu.

Jednak czy w słownictwie bukmacherskim można w ogóle używać takiego słowa jak „pewniak”?

 

Pewniaki na zakładach bukmacherskich

Każdy gracz z doświadczeniem odpowiednie nam, że nie. Zaczynając dopiero swoją przygodę z zakładami bukmacherskimi z pewnością przeglądaliśmy kilka for o tej tematyce. Widzieliśmy wiele taktyk, systemów grania. Niektórych graczy kusi gra ALL IN na niskich kursach. Po kilku pozytywnych wynikach nasz budżet faktycznie może imponująco wzrosnąć. Jednak mało komu udało się zbić fortunę na pewniakach.

Nie masz konta w LV BET? Pod tym adresem go założysz www.lvbet.pl

W zakładach bukmacherskich nie możemy nigdy o nich mówić. Najlepiej zauważyć to typując tenis ziemny, szczególnie kobiet. Wiele faworytek, na które były śmiesznie niskie kursy, często nie wygrywają nawet seta.

 

Dlaczego? Dlatego, że podczas typowania musimy najpierw analizować dane spotkania sportowe.

Zawodowi gracze wiedzą, że takie typy są skazane na porażkę, jeśli za kilka dni odbywają się Wielkie Szlemy.
W piłce nożnej również mamy do czynienia z wieloma „niespodziankami”.
Niestety musimy wiedzieć, że w całym tym sportowym świecie jesteśmy mało znaczącymi pionkami w całej tej grze. Zwróćmy uwagę, że nadal wiele meczy jest ustawianych. Stąd sugerowanie się pewniakami na dłuższą metę będzie mało dochodowe.

 

Obstawiając już kilka spotkań mogliśmy spotkać się z ciekawymi wynikami, kiedy to wyższe kursy wchodziły nam bezproblemowo, natomiast te niskie na poziomie nawet 1.1 psuły nam cały kupon. Właściwie powinno być to pierwszą zasadą każdego typera, by nie iść ślepo za pewniakami, których z świecie bukmacherskim tak naprawdę nie. Możemy mówić o większym prawdopodobieństwie, ale nie o 100% pewności.

Właśnie o to chodzi w typowaniu, by czasem bardziej zaryzykować. Nie zawsze będzie to kwota, którą dysponujemy, ale kurs. I zawsze uważajmy na zaniżone kursy, to one są przyczyną wielu porażek początkujących typerów.


Dodaj komentarz